„Gdy płonęły domy… Codzienność lat 1939-1945
Rok 1939. Coraz głębiej zaćmiewa się polityczny horyzont Polski – Europy – świata. 1 września. We wczesny, cudownie rozjaśniony poranek zgrzytliwym dysonansem wdzierają się wyjące syreny. Obwieszczają początek jednej z najstraszliwszych w dziejach nowożytnej historii wojny – dwa tysiące siedemdziesiąt siedem dni krwawego żniwa. Czysty błękit prują zuchwałym lotem wielkie metalowe ptaki ze znakiem swastyki, znamieniem Kali, hinduskiej bogini śmierci. Huczą nad miastem, kierują się na wschód. Spadają pierwsze bomby na krakowski dworzec kolejowy i lotnisko w Rakowicach. Uderzają w niebo pierwsze pożary. (…) Zaczęło się… Kiedy się skończy, ile trzeba będzie zapłacić za odzyskanie wolności czy są takie słowa, które byłyby w stanie oddać cały obłęd i szatańskie okrucieństwo tej wojny, która pogrąża w morzu krwi, łez i niewyrażalnego nieszczęścia prawie cały cywilizowany świat? Zło samo w sobie jest destrukcyjne. I nawet wtedy, gdy jest wspomagane wysoką, inteligencką i wielką silą. W końcu jednak samo siebie niszczy. Niemcy muszą wojnę przegrać. Wszyscy żyjemy tym niezachwianym przekonaniem mimo ich zwycięskiego parcia. „Przegrać może i naród wielki, upaść tylko nikczemny. Maria Ruszkiewicz, Woskowa świeca, Chrzanów 2009
Obozy koncentracyjne… powstanie warszawskie… Holokaust… zagłada… ludobójstwo… naziści… Sowieci… Armia Czerwona… zbrodnie… Pewnie każdy z nas dodałby jeszcze kilka określeń, przy pomocy których opisałby życie codzienne podczas okupacji. Od 1 IX 1939 r. do 8 V 1945 r. upłynęło 2079 dni, które naznaczyły życie milionów ludzi na całym świecie. Ci którzy przeżyli obozy koncentracyjne i obozy pracy oraz działania na frontach po kilku latach wracali do swoich domów, nie wiedząc, co w nich zastaną. Nie znając losów swoich najbliższych, z wojny wyszli okaleczeni, nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie.
Od 1945 r. minęło 80 lat, to prawie 4 pokolenia… Z każdym rokiem ubywa świadków tamtych dni i z każdym pokoleniem tracimy część historii. Zapraszam Państwa do wysłuchania historii o 2079 dniach, podczas których płonęły domy. W snuciu tej opowieści o stracie, terrorze, ale też nadziei, pomogą nam relacje świadków, którzy często obok kronikarskich zapisów, na papier przelewali swoje uczucia, odczucia, w ten sposób malując obraz minionych wydarzeń. Bowiem to oni są głównymi bohaterami tej historii.