„Gdy płonęły domy…” – Pozycja Polaków w Zagłębiu Górnośląskim

Pozycja Polaków w Zagłębiu Górnośląskim

Zasadnicze objaśnienia pana Nadprezydenta Brachta na zebraniu w Sosnowcu w dniu 27 stycznia

 

Na zebraniu Niemieckiego Frontu Pracy w kinie „Ufa“ w Sosnowcu wygłosił pan Nadprezydent Bracht w środę po południu przemówienie, mające z powodu określonego w nim stosunku do Polaków na Górnym Śląsku wielkie i zasadnicze znaczenie.

 

Wychodząc z punktu widzenia faktycznego, że okręg górnośląski składa się z poszczególnych części, różniących się tak bardzo poważnie pod względem rozwoju państwowego i kulturalnego, podkreślił pan Nadprezydent, że za chodzi potrzeba, zastanowić się nad jednolitą analizą tutejszej ludności. Są rzeczy, wywodził dalej pan Nadprezydent, których zrealizowanie można dopiero przeprowadzić po zwycięstwie armii niemieckiej. Ale ponieważ jesteśmy tego zwycięstwa absolutnie pewni, przeto możemy się też zająć spokojnie rozwiązaniem naszych spraw górnośląskich, a w szczególności spraw gospodarczych i socjalnych. Jako fundament należy uważać wyjaśnienie problemu narodowościowego na naszym terenie. Lecz nie-rozchodzi się tylko o to, aby dotychczas pod względem narodowościowym niedokładnie zaszeregowanym ludziom wyznaczyć przysługujące im stanowisko w ramach naszej spólnoty narodowościowej, musimy też znaleźć odpowiednie stanowisko w stosunku do tych mieszkańców Górnego Śląska, którzy są i będą zawsze dla nas obcymi. Co do żydów sprawa już została załatwiona. A ponieważ sprawa Czechów w pewnej małej części naszej dzielnicy nie odgrywa prawie żadnej poważnej roli, przeto stoi na pierwszym planie narodowość polska.

 

Zachowanie się jednostek polskich decyduje o losie Polaków

Chcąc zająć jasne stanowisko w stosunku do Polaków, musimy przede wszystkim przypomnieć sobie ich rolę historyczną. Najbardziej w naszej pamięci tkwiącym faktem jest, że iskra, wywołująca toczącą się wojnę, została rzucona w beczkę prochu przez polityków polskich i tak zwanych mężów stanu. Co do faktycznych inicjatorów tej walki, żądnej tak poważnych ofiar, naród niemiecki zdaje sobie zupełnie sprawę, a nadejdzie chwila, gdy zostaną oni przed całym światem zdemaskowani i surowo, ale równocześnie i sprawiedliwie osądzeni. W każdym bądź razie ludność polska odgrywała przy tym poważną rolę nie tylko chyba z tego powodu, że została oślepiona i zwiedziona. Stwierdzić należy jednakowoż stanowczo, że państwo polskie w przyszłości już nigdy istnieć nie będzie.

 

Twierdzenie takie nie znaczy wcale, jakoby ludzie narodowości polskiej wogóle nie byli w stanie udowodnić swojego prawa do życia za pomocą produktywnej pracy. Przypuszczać należy, że większość mężów i kobiet polskich chce i potrafi stworzyć sobie godne człowieka życie, zajmując się regularną pracą. Wychodząc z tego założenia, należy uregulować nasz stosunek do ludności polskiej. O ile mniej więcej 90 procent ludności polskiej ma zamiar wykazać się odpowiednią wydajnością pracy, to częśc ta może być przekonana, że prawo do pracy zostanie jej na zawsze zagwarantowane. Lecz od zachowania się jednostek polskich zależeć będzie ich los. Tam, gdzie ludność polska zachowywać się będzie lojalnie i wykaże się słusznie od niej wymaganą wydajnością pracy, nie będziemy tolerować żadnych prześladowań, ale z drugiej strony jeszcze bardziej niż obecnie nie będziemy stosować fałszywej sentymentalności. Nie wymaga chyba specjalnego podkreślenia, że zrzekamy się jak najpozytywniej wszelkiego rodzaju zbratania się z Polakami.

 

Kto jest chętny do pracy, będzie miał wystarczające wyżywienie.

Każdy, ciągnął dalej pan Nadprezydent, przyłączy się do mego zdania, że każdy pilnie pracujący Polak powinien na równi z członkami innego narodu mieć wystarczające wyżywienie. Musimy stanąć na stanowisku, że Polak, który dużo pracuje, więcej otrzymać powinien żywności od tego, który mniej pracuje lub nawet próżnuje. Dla osiągnięcia tego celu, a ponieważ stale rosnące potrzeby wojny wymaga ją ostatecznego wyzyskania wszelkich rezerw pracy oraz Polacy, jak również robotnicy ze wschodu, powinni być przystosowani pod względem ich wydajności pracy do przeciętnej wydajności pracy robotnika niemieckiego, przeto zdecydowałem się do wydania następującego zarządzenia:

I. W dzielnicy górnośląskiej w obozach żyjący Polach i robotnicy ze wschodu podzieleni zostaną odpowiednio do wydajności ich pracy na trzy grupy. Do grupy I. należą robotnicy, których wydajność pracy wynosi ponad 80 procent wydajności pracy odpowiedniego robotnika niemieckiego; do grupy II. należą robotnicy, których wydajność pracy osiągnie 60 do 80 procent wydajności pracy odpowiedniego robotnika niemieckiego; do grupy III. należą robotnicy, których wydajność pracy leży poniżej wydajności grupy II.

II. Polacy i robotnicy ze wschodu w obozach otrzymują normalna stawkę wyżywienia obozowego. W dodatku otrzymują robotnicy grupy II. dodatek dla ciężko pracujących. Robotnicy grupy I. otrzymują osobne dodatki. Nadzwyczajne dodatki należy przyznawać robotnikom grupy I. i II. Stawki wyżywienia nie mogą być wyższe od stawek przyznawanych odpowiednim robotnikom niemieckim.

III. Przepisy wykonawcze do niniejszego zarządzenia jako też i termin wejścia w życie tegoż zostaną jeszcze podane do wiadomości.

 

Ni samowola, ni sentymentalność

Co powyżej zasadniczo ustalono, jak również podane do wiadomości zarządzenie, ważne jest odpowiednio we wszystkich innych dziedzinach życia i pracy. Zależeć będzie przeto od Polaków samych, którzy na serio dają wyraz chęci do pracy, czy będą w brudzie i błocie w jakichś norach przebywać i nędznieć i chodzić na pół nadzy. Jeżeli, mówił pan Nadprezydent, jestem zwolennikiem sprawiedliwego traktowania i wystarczającego wyżywienia i odzienia Polaków, to jednak przestrzegam przede wszystkim przed jakimbądźkolwiek pomieszaniem ról. Dosyć często musiano bowiem stwierdzić, że również i spokojny i pracowity Polak jeszcze nie zdał sobie sprawy ze stanowiska, które mu jedynie przysługuje. Podczas gdy naród niemiecki pod kierownictwem Adolfa Hitlera został’ powołany do oswobodzenia Europy od żydostwa i bolszewizmu, aby przeprowadzić reorganizację, 1 musi w tym celu ponosić największe ofiary i największą odpowiedzialność, narodu polskiego to wszystko jaja interesuje. Nie ponosi on żadnej odpowiedzialności politycznej i został stawiony pod ochronę Rzeszy Niemieckiej. Jako stojący pod ochroną Rzeszy Niemieckiej powinni Polacy przeto stać nie obok, ale pod Niemcami, i działają oni przeto we własnym interesie, jeżeli zdają sobie jasno z tego sprawę.

 

Jesteśmy zupełnie świadomi tego, że stworzenie takiego stosunku pomiędzy Niemcami a Polakami — uwzględniając bardzo ścisłe często punkty styczności — nie zawsze będzie możliwe. Ani sentymentalność, ani zbyt wielkie zaufanie , ani źle zrozumiana mania wielkości i w związku z tym niepożądane naruszenie prawa nie odgrywają tu ważnej roli. Czy Niemcy tutejsi, czy pochodzący z Rzeszy, czy osiedleńcy, którzy na Górnym Śląsku znaleźli swoją nową rodzinę wszyscy powinniśmy się zachowywać tak, jak tego wymaga jedynie słuszny i przewidziany porządek. Swawola jednostek jednakowoż nie powinna być tolerowana. Co zaś należy uczynić wobec niezaprzeczonego faktu, że pewna część ludności polskiej demonstruje nam wciąć lenistwo, niedyscyplinarność i pasywną rezystancję, nie jest sprawą jednostek, lecz upoważnionych do tego władz.

 

Rozporządzenia w sprawie zawarcia małżeństwa przez Polaków.

Doszło do mojej wiadomości, że młodzi Polacy i Polki, częstokroć w wieku dziecieńcym, zawierają małżeństwa w przekonaniu, że w taki sposób będą mogli umknąć prący. Zdecydowałem się przeto na propozycję pana Prezydenta Rejencji w Kattowitz ustalić wiek do zawarcia małżeństw przez Polaków na 25, a dla Polek na 22 rok życia. Równocześnie powinien każdy urzędnik stanu cywilnego przed każdym zawarciem małżeństwa zasięgnąć opinii kompetentnego Urzędu Pracy, czy przeciwko zawarciu małżeństwa zachodzą przeszkody z punktu .widzenia pracy.

 

Takiego rodzaju ograniczenie praw pod ochroną Rzeszy Niemieckiej stojących Polaków nie ma nic wspólnego z szykanami, lecz staje się niezbędnym w interesie ciężko o swoją przyszłość walczącego narodu niemieckiego i teraz i później mającej być spełnionej pracy. Jestem przekonany, ciągnął pan Nadprezydent dalej, że przeważna część ludności polskiej jest skłonna do podjęcia pracy, za co jej też zostanie zagwarantowane wszystko to, co jej jest do życia potrzebne. Przy tym mamy też na myśli wystarczającą opiekę nad zdrowiem. Prawdziwie chory Polak nie będzie jako pod ochroną Rzeszy Niemieckiej stojący wcale zdany na siebie samego, jak to miało miejsce w jego byłym państwie polskim.

 

Jasnym jest, że ludność polska powinna się dostosować i podporządkować przepisom i porządkom niemieckim. Rozumie się samo przez się, że Polak, usiłujący uchylić się od tych obowiązków, nie może spodziewać się od nas żadnej pobłażliwości.

Biada Polakowi, który nam chce zaszkodzić!

Pan Nadprezydent powtórzył następnie jeszcze raz swoje przekonanie, że 90 procent ludności polskiej są chętni do pracy i wydajności, a tylko do tej części odnosi się to, co powyżej powiedziano. Stosunek do mniejszej części zaś jest całkiem inny. Chodzi tutaj o ludzi, którzy czy to na podstawie skłonności kryminalnej, czy to jako element asocjalny i skłonny do zbrodniarstwa politycznego, unika pracy i chodzi drogami sprzeciwiającymi porządkom i wywołującymi niepokój, a którego zachowanie się wychodzi najmniejsza korzyść ludności polskiej jako takiej. Wobec takiego rodzaju zbrodniarzy nie można się oczywiście spodziewać żadnej łaski. Tu jest tylko walka aż do zniszczenia na miejscu i musi być przeto naszą największą ambicją, abyśmy tę hołotę co najprędzej i gruntownie aż do ostatecznego wyplenili. Za poczynania takiego rodzaju elementów mogą one odpokutować li tylko karą śmierci. A jeżeli musieliśmy ją często zastosować, to powinno to dla niektórych jeszcze żyjących jednostek stanowić pewną przestrogę. Nie mamy zamiaru dopuścić, aby nam w naszej pracy pozytywnej ktoś przeszkadzał albo w jaki bądź sposób ujmę przynosił. Ludność niemiecka a także i pracowita ludność polska powinna być pewna, że każda próba buntu i rozkładu zostanie w zarodku stłumiona i że każda zbrodnia zostanie szybko i surowo ukarana.

 

UWAGA!

Tekst artykułu pochodzi z „Dziennika Ogłoszeń Dla Ludności Polskiej”, R: 1943, nr 8. Jest to artykuł propagandowy.

Muzeum w Chrzanowie odcina się od treści nazistowskich zamieszczonych w przedstawionym powyżej cytacie, publikując ten materiał jedynie w celach historycznych.

[zdjęcie wyróżniające: Pierwsza rocznica przyłączenia Wschodniego Górnego Śląska do Rzeszy, Katowice, 1940 r., ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego]

Najnowsze wirtualne przewodniki

Filtruj:
Archiwa
Kategorie