„Doniosła kwestia stroju…” – Jak Cię widzą, tak Cię piszą

Jak Cię widzą, tak Cię piszą

Przysłowia, słusznie zwane mądrością narodu, zawierają zazwyczaj w krótkim zdaniu głębokie prawdy życiowe. „Jak cię widzą, tak cię piszą” przypomina nam, że ludzie są skłonni sądzić bliźniego według pierwszego wejrzenia, na pierwszy rzut oka. Aczkolwiek sąd ten jest powierzchowny, – nie jest płytki, opiera się bowiem o kompleks drobnych szczegółów zewnętrznych, które są częstokroć wiernym odbiciem wewnętrznej istoty człowieka. Nie trzeba być wielkim psychologiem, aby ujrzawszy 6o-letnią kobietę w jasno różowej sukni, stwierdzić, iż pragnie się odmładzać. Nietrudno jest orzec, że ktoś jest onieśmielony, widząc, jak nie wie, co zrobić z rękami, k: re mu stale przeszkadzają. Ujrzawszy mężczyznę, nie wypuszczającego papierosa z ust przy rozmowie, można z całą pewnością orzec, iż brak mu wychowania. Każdy z nas zauważa takie drobnostki i ocenia podług nich bliźniego. Musi jednak stale pamiętać o tym, że sam też jest narażony na krytyczne, badawcze spojrzenia, że chociaż mu tego w oczy nikt nie powie, za oczy będą się wyśmiewali z rozmaitych usterek w jego ubiorze, zachowaniu, sposobi« bycia.

Aby być równouprawnionym członkiem społeczeństwa ludzkiego, trzeba umieć zachować czystość. Piękne pierścionki na brudnych rączkach z niepielęgnowanymi paznokciami podkreślają tylko brak estetyki w kobiecie. Perfumy, używane w nadmiernych ilościach przy nie dość czysto utrzymanym ciele nigdy nic odniosą pożądanego skutku. Ważniejszym szczegółem, niż wykwintny strój jest dla kobiety porządne uczesanie, dla mężczyzny staranne wygolenie twarzy. Są to chyba rzeczy, o których nawet mówić nie potrzeba! A jednak wielu ludzi o nich zapomina.

Ubranie

Wprawne oko dostrzeże natychmiast braki i niestosowności w ubiorze. Dobry smak i estetyka są nie tylko rzeczą wrodzoną, można je również wyrobić w sobie w bardzo szybkim czasie, o ile się umie patrzyć, porównywać i zapamiętywać.

Pierwszą zasadą dobrego ubierania się jest zaniechanie dążenia do wyróżnienia i zwrócenia na siebie uwagi. Drugą jest harmonia stroju, umiejętne dopasowanie rozmaitych szczegółów tualety, oraz dostosowanie całości do okoliczności. Suknia wieczorowa, która może się najbardziej podobać na sali przy wieczornym oświetleniu, będzie rażąca i śmieszna w słoneczny ranek na przechadzce. Najbardziej elegancki sportowy strój wywoła uśmiech pośród zgromadzonych na sali tanecznej.

Ubiór kobiecy, bardziej skomplikowany, barwny i różnorodny, pozwala na większą fantazję. Niema tu miejsca na prawidła stałe oraz surowe trzymanie się określonych schematów. Niewiastom można dać tylko kilka rad ogólnikowych. A więc przede wszystkim poradzimy im, by unikały krzyczących, zwracających uwagę sukien, kapeluszy i t. p. Niech to pozostawią tym kobietom, które chcą i muszą zwrócić na siebie uwagę, by łatwiej zaczepiać mężczyzn. Drugą ważną wskazówką jest nie hołdować niewolniczo modzie, raczej dostosowywać ją do swej powierzchowności, biorąc za punkt wyjścia prawidła estetyki. Wreszcie bardzo ważną rzeczą jest dostosowanie stroju do wieku. Starsza kobieta ubrana jak podlotek staje się śmieszną; choćby zamiast siwych włosów ukazywała kruczą albo blond perukę, nie powinna zapominać, że starość ma swoje niezłomne prawa, i że trzeba umieć zestarzeć się z godnością. Równie nieładnie jest, gdy młoda panienka wdziewa strój odpowiedni dla dojrzałej kobiety. Traci przez to swój urok młodzieńczy i nabiera przedwcześnie starczych cech.

Władysław Ratländer z żoną Marią 
z Włodzimirskich i synem Adamem 
Lwów, pocz. XX w.

Władysław Ratländer z żoną Marią z Włodzimirskich i synem Adamem Lwów, pocz. XX w.

Co się tyczy ubioru męskiego, to dobry ton ujmuje go w ściślejsze ramki i dopuszcza minimalne tylko odchylenia od stałych prawideł. Mężczyźni są szczęśliwsi pod tym względem, że nie potrzebują ciągle przeglądać żurnali mód i zmieniać kroju ubrań. Za to powinni się raz na zawsze nauczyć szeregu obowiązujących prawideł i nie odstępować od nich, bo nawet jeśli ostatni krzyk mody przyniesie jakąś oszałamiającą zmianę – wszak i krawcy muszą żyć, – należy zaczekać z jej stosowaniem, bo może przeminie po kilku miesiącach.

Rzeczą ważniejszą, niż krój lub gatunek materiału, jest czystość ubrania i dobre zaprasowanie. Najpiękniejsze ubranie będzie wyglądało nieporządnie, o ile jest poplamione, nieoczyszczone z kurzu i wygniecione. Zbytnie obciążanie kieszeni wypycha je, przez co garnitur raz na zawsze traci fason. Niezmiernie ważną rzeczą jest świeżość koszuli, kołnierzyka, porządne zawiązanie krawata, wreszcie świecące, dobrze oczyszczone obuwie.

Tradycyjny ubiór męski składa się z kilku rodzajów garniturów. Są niemi; frak, smoking, żakiet, wzgl. tużurek, ubranie marynarkowe i ubranie sportowe. Każdy z tych ubiorów ma swoje odrębne zastosowanie i ściśle określony krój, zmieniający się rzadko i powolnie.

Frak jest najstrojniejszym ubiorem mężczyzny. Wymaga białej sztywnej koszuli gorsowej, białej kamizelki z piki, jedwabiu lub rypsu jedwabnego, białego krawata zawiązanego na kokardkę na sztywnym i pojedynczym kołnierzyku. Frak należy robić z czarnego gładkiego sukna w bardzo dobrym gatunku, strój ten służy bowiem nieraz po kilkanaście lat, okres, który może przetrzymać jedynie bardzo dobry materjał. Koszula frakowa winna być nieskalanej czystości, sztywno zaprasowana, zapięta na jedną lub dwie spinki. Mankiety, stanowiące całość z koszulą, nie zaś przypinane, są pojedyncze, sztywne. Nie nosi się do gorsu i mankietów spinek zbyt bogatych, wybrylantowanych, wysadzanych kolorowymi kamieniami. Najlepiej wygląda w gorsie guziczek z masy perłowej, ujęty w złoto czy platynę albo gładka okrągła perełka. Brylantów, rubinów, ametystów ani żadnych innych kolorowych kamieni nie używa się do koszuli gorsowej. W mankietach wyglądają elegancko guziczki dopasowane do spinek, gładkie złote krążki, wreszcie dyskretne fantazyjne, lecz nie kolorowe. O ile do zwykłego ubrania można włożyć spinki jednostronne, przy fraku, smokingu, tużurku i żakiecie nosi się dwustronne, czyli posiadające jednakowe zakończenie po obu stronach mankietu.

Przed kilkunastu laty były modne gorsowe koszule w zakładki, nadzwyczaj trudne do prasowania, a przeto bardzo kosztowne. Obecnie nosi się zupełnie gładkie sztywne tarcze.

Kamizelkę frakową białą robi się z grubej piki albo podobnego materiału, lub z jedwabiu. Guziki, na które jest zapięta, powinny być dopasowane do spinek gorsowych; o ile się takich nie posiada, należy używać gładkich białych guzikowy. Czarna kamizelka, z tego samego sukna co frak, jest zapinana na czarne guziki szmuklerskie.

Do tańca wkłada się przy fraku otwarte lakierowane pantofle balowe, w innych wypadkach lakierowane buciki. Skarpetki gładkie, czarne, dość cienkie, przy pantoflach najlepiej jedwabne. Półbuciki są do fraka mniej wskazane, można je jednak włożyć, natomiast w żadnym wypadku nie używa się przy fraku kolorowych czy wzorzystych skarpetek.

Do butonierki można włożyć niewielki biały kwiatek, tuberozę, goździk, podwójny narcyz i t. p., nie jest to jednak konieczne i może być stosowane tylko na zabawie przy białym krawacie i takiejże kamizelce, nigdy na oficjalnych przyjęciach.

Nie wychodzi się na ulicę we fraku, nawet w lecie. Wkłada się doń ciemny, najlepiej czarny paltot, takiż miękki kapelusz, melonik czarny lub cylinder. W zimie futro i czapkę. Żaden elegancki człowiek nie ubierze się do fraka w słomkowy kapelusz ani sportową czapkę. Szczytem elegancji jest używanie do fraka i smokinga specjalnego paltota. Jest to czarna sukienna narzutka z peleryną na jedwabnej podszewce. Do takiego palta konieczny jest cylinder. Na Zachodzie, w cieplejszym klimacie wielu mężczyzn się tak ubiera, tym bardziej, że strój wieczorowy używany jest tam znacznie częściej niż u nas, w Polsce widzi się tych paltotów niewiele, mają bowiem mniejsze zastosowanie.

Druhna Zofia Olszowska przy ślubie Florentyny Dulowskiej z Ewaldem Miczką 
z Janowa koło Katowic
miejsce nieznane, ok 1938 r.,
ze zbiorów prywatnych, kopia w archiwum Muzeum w Chrzanowie

Druhna Zofia Olszowska przy ślubie Florentyny Dulowskiej z Ewaldem Miczką z Janowa koło Katowic miejsce nieznane, ok 1938 r., ze zbiorów prywatnych, kopia w archiwum Muzeum w Chrzanowie

Mniej strojnym, aczkolwiek też wieczorowym ubraniem jest smoking, wymagający takiej samej gorsowej koszuli, kołnierzyka i spinek, jak frak. Obok gładkiej tarczy gorsu widuje się również przy tym ubraniu sztywne koszule w zakładki. Do smokinga używa się tylko czarnego krawata, wiązanego na kokardkę. Kamizelka czarna sukienna, lub jedwabna kolorowa w dyskretnych barwach: jasno-szarej, beżowej. Nigdy nie kładzie się do smokinga białej kamizelki ani białego krawata. Jako obuwie służą w tym wypadku buciki takież jak do fraka albo półbuciki lakierowane, otwartych pantofli się nie używa. Kwestię paltota i kapelusza rozstrzyga się tak, jak przy fraku.

Żakiet nosi się z białą koszulą, sztywnymi mankietami, pojedynczym kołnierzykiem i krawatem w barwach szarych, czarno-szarych lub ciemnych, zawiązanym na długo, czyli na t. zw. regatę. Spodnie do tego bardzo ciemno-szare w podłużne paski. Czarne buciki, lepiej lakierowane, lecz mogą być również giemzowe, jednak nie grubego typu spacerowego. Skarpetki czarne.

Zupełnie tych samych dodatkowych szczegółów tualety wymaga surdut, czyli tużurek, mało używany w Polsce. Jedyną różnicą jest, iż do surduta obowiązuje krawat czarny.

W ostatnich czasach jako strój wizytowy jest używana czarna marynarka i pasiaste ciemne spodnie. Konieczna jest do tego biała koszula z pojedynczym kołnierzykiem i takimiż sztywnymi mankietami. Krawat, wiązany na regatę, może być o ton jaśniejszy od krawata żakietowego, lecz nie kolorowy. Obuwie czarne, buciki lub półbuciki i czarne, gładkie skarpetki.

Na większą różnorodność i fantazję może sobie mężczyzna pozwolić w swym codziennym stroju. Przede wszystkim garnitur może być kolorowy, szary we wszystkich odcieniach, granatowy, brązowy, zielonkawy, wreszcie ciemny przerabiany. Prócz czarnych używa się bucików i półbucików żółtych. Przy codziennych kolorowych garniturach nosi się kolorowe koszule z miękkimi podwójnymi kołnierzykami i mankietami. Kołnierzyk winien być z tego samego materiału, co koszula, albo miękki, podwójny, biały. Można również używać sztywnego białego, podwójnego lub pojedynczego. Krawat zawiązuje się na kokardkę albo na regatę. Kolorowe skarpetki ukazują się widocznie z pod załamanego obrębu spodni.

W lecie nosi się garnitury jasno-szare, beżowe, białe i t. p. Jeśli jest gorąco, można odrzucić kamizelkę, albo włożyć spodnie z paskiem i koszulę bez marynarki. Koszula ta winna być niewygnieciona. Elegancko wygląda gładka biała, śmietankowa albo jasno-szara. Do letniej marynarki pasują doskonale białe półbuciki, które rażą przy ciemnem ubraniu. Modne są również przy letniej marynarce białe, beżowe i jasno-szare flanelowe spodnie.

Tego rodzaju letni strój, jak spodnie z paskiem i białe pantofle, jest używany przy wielu sportach. W gorący dzień młodsi mężczyźni mogą włożyć koszulę z wyłożonym kołnierzem, odsłaniającym szyję. Po ulicach miasta nie należy jednak chodzić w tym negliżowym stroju, nie składa się w nim również wizyt.

Przy zawodowym wykonywaniu sportów można się posługiwać koszulką trykotową bez rękawów i kołnierzyka, nie należy tego wszakże uważać za strój. W chłodnych porach roku panowie używają garniturów sportowych z grubej wzorzystej wełny z krótkimi spodniami i pończochami. Marynarka przy takim garniturze jest zazwyczaj ściągana paskiem i zapinana na guziki prawie do samej góry, odsłaniając tylko miękki podwójny kołnierzyk. Przy pończochach grubych wełnianych w desenie grube buciki sportowe, czarne albo żółte. Do takiego stroju pasuje płaska czapka sportowa, należy ją specjalnie zamówić z tego samego materjału, co garnitur, lub dobrać coś bardzo podobnego.

Fotografia ślubna Piotra Tomaszkiewicza 
i Marii z d. Otrębskiej
siedzą od lewej: Władysława Likus z d. Tomaszkiewicz, Stanisław Otrębski, za parą Stefania Palka z d. Miśkiewicz, stoją od lewej Oczkowski, Jadwiga Matyaszewska i jej mąż, kuzynka Helena, Piotr Michalik, Maria żona Stanisława Otrębskiego, Folga 
Chrzanów, l. 1933/32
ze zbiorów prywatnych, kopia w archiwum Muzeum w Chrzanowie

Fotografia ślubna Piotra Tomaszkiewicza i Marii z d. Otrębskiej siedzą od lewej: Władysława Likus z d. Tomaszkiewicz, Stanisław Otrębski, za parą Stefania Palka z d. Miśkiewicz, stoją od lewej Oczkowski, Jadwiga Matyaszewska i jej mąż, kuzynka Helena, Piotr Michalik, Maria żona Stanisława Otrębskiego, Folga Chrzanów, l. 1933/32, ze zbiorów prywatnych, kopia w archiwum Muzeum w Chrzanowie

Dobry ton wymaga dokładnego wzajemnego dopasowania wszystkich szczegółów tualety. Nie można więc włożyć buraczkowego krawata i zielonych skarpetek do brązowego garnituru. Cztery szczegóły stroju: koszula, krawat, skarpetki i chustka, wyglądająca z bocznej kieszeni ubrania, winny się wzajem dopełniać i być utrzymane w jednym tonie.

Oszczędność dyktuje nieraz panom używanie fałszywych sztywnych gorsów, nakładanych na zwykłą koszulę oraz gotowych wiązanych krawatów, które się zapina z tyłu na kołnierzyku. Potrzeba jest matką wynalazków, trzeba jednak stwierdzić, że tego wynalazku dobrze ubierający się mężczyzna nigdy nie zastosuje.

Zbyt jaskrawe krawaty i skarpetki są w złym guście. Należy unikać kolorów: czerwonego, malinowego, pomarańczowego, trawiastego, turkusowego i t. p. W żadnym wypadku nie nosi się skarpetek ażurowych.

Kilka słów należy poświęcić chustce do nosa. Tę, która służy do wycierania nosa, mężczyzna nosi w kieszeni od spodni. Chusteczka w bocznej górnej kieszeni ubrania służy tylko jako dodatek do stroju. Jest mniejsza niż normalna męska chustka, chodzi bowiem o to, by nie rozpychała kieszonki. Do fraka i smokinga używa się białej jedwabnej, do żakietu, surduta i czarnej kurtki białej płóciennej. Przy codziennym stroju wkłada się do kieszonki albo białą jedwabną, albo płócienną z kolorowym brzegiem, albo całą kolorową. Można wreszcie nosić jedwabną jednobarwną, harmonizującą w tonie z garniturem, byle niezbyt jaskrawą. Ale nie można nosić chusteczki z ząbkami, koronkami i t. p., jest to bowiem przywilej dam.

Kapelusze winny być dobierane do wierzchniego okrycia. W zimie nosi się czapkę, melonik lub ciemny miękki kapelusz. Ten ostatni można również włożyć w lecie do marynarki albo letniego palta. Poza tym używa się w lecie kapeluszy słomkowych, ale tylko w upalny słoneczny dzień. Od paru lat zapanowała moda chodzenia w lecie z odkrytą głową. Ze względów higieny i lekkości jest to bardzo przyjemne. Gentleman pamięta jednak w tym wypadku, by mu się włosy nie rozwiewały i przy dużym wietrze nakrywa głowę. Z tego też względu, jak również przez wzgląd na uchronienie się od zaziębienia, należy mieć zawsze kapelusz przy sobie i jeśli się idzie z odkrytą głową, trzeba go trzymać w ręku. Wychodzić z domu nie zabrawszy kapelusza mogą tylko chłopaczki, ale nie wykwintni mężczyźni.

To samo można powiedzieć o rękawiczkach. Można ich nie kłaść, lecz trzeba mieć przy sobie, w ręku lub w kieszeni palta. Dla panów najodpowiedniejsze są rękawiczki ciemne skórkowe. Jasnych, w modnym żółtym kolorze – niezbyt jednak kanarkowym – można używać tylko do ciemnego palta i wizytowego ubioru, nie pasują do koszuli bez marynarki.

Większość mężczyzn używa lasek, mniej dla podpierania się, ile dlatego, by mieć coś w ręku. Niestety, zbyt wielu panów wymachuje laską na ulicy, od czego powinni by się odzwyczaić. Najbardziej eleganckie są grube angielskie laski z jasnego drzewa, z rączką zakręconą, prostą, mającą kształt maczugi i t. p. Może być ozdobiona skówką metalową czy złotą. Ale wszelkie masywne, bogate rączki metalowe, tym bardziej takie, które przedstawiają pieska, konia, syrenę i t. p., są w bardzo złym guście. Nie nosi się również cienkich laseczek metalowych albo drewnianych. Na wilegiaturze można zastąpić laskę Stekiem sportowym, ale w mieście się go nie używa, chyba tylko do konnej jazdy. Bardzo wygodne, choć nieco ciężkie są laski-parasole, ma się z nich bowiem podwójny użytek. O ile mężczyzna takiej nie posiada, używa w deszczowy dzień zwykłego parasola z ciemną zakrzywioną rączką, nie mającą żadnych ozdób, monogramów, skówek i t. d.

Koniecznym szczegółem tualety jest szalik na szyję, zwany z francuska kaszne (cache – chowający, nez – nos), lub też cache-col (col – kołnierzyk). Chroni on kołnierzyk przed zabrudzeniem się o paltot czy futro. Zakłada się go na szyi lub zawiązuje na węzeł na kołnierzyku, tak, aby końce spadały na pierś. Szaliki bywają rozmaitych gatunków, zależnie od pory roku i całości stroju. W zimie do marynarki można nosić ciepły wełniany szalik w desenie, niezbyt jaskrawy, w innych porach roku jedwabny czarno-biały, szary, wreszcie, dyskretnie kolorowy. Do fraka i smokinga nosi się tylko kaszne jedwabne, szerokie, białe lub jasne, zakrywające cały gors od koszuli. Przy sportowym stroju wygląda najlepiej szeroki szal z grubej wełny lub flaneli.

Prawdziwy gentleman unika klejnotów. Wielkie brylanty na palcach, breloki przy zegarku, szpilki z kolorowymi kamieniami są prawie zawsze w złym guście. Na palcu można nosić sygnet i najwyżej jeden skromny pierścionek przy obrączce. Szpilka w krawacie powinna być dyskretna, nie kolorowa, najlepiej wygląda skromna perełka, która nieraz wielokrotnie przewyższa wartością jaskrawe kamienie. Bransoletka na męskiej ręce wygląda pretensjonalnie. Masywne złote dewizki zupełnie wyszły z użycia; o ile się nie nosi zegarka na ręce, trzeba mieć skromną, cieniutką dewizkę. Zupełnie niedopuszczalne są łańcuchy złote przy czarnym stroju. Do fraka i smokinga użyć można wąziutkiej krótkiej dewizki z czarnego jedwabiu, ujętego w złote albo platynowe skówki. Ta ka dewizka zwiesza się przy kieszonce od kamizelki.

Pugilares jest prawdziwie elegancki wówczas tylko, gdy jest zrobiony z ciemnej miękkiej skórki. Papierośnica albo gładka skórzana, albo złota czy srebrna jak najskromniejsza, nie rzucająca się w oczy. Ozdobnej papierośnicy używa się tylko wówczas, gdy się ma jakąś specjalnie piękną, antyczną.

Okulary w grubej rogowej oprawie zjawiły się do nas z Ameryki, natychmiast jednak spospoliciały i nie należą do dobrego tonu. Jeśli ktoś musi używać szkieł, niech lepiej wybierze pince-nez bez oprawy albo okulary w wąskim złotym pasku. Mężczyzna, posługujący się monoklem, wygląda najczęściej pretensjonalnie, albo bezczelnie.

Ścisłe wskazówki, jak dostosowywać strój do okoliczności znajdzie czytelnik w rozdziale zatytułowanym „Strój obowiązujący”.

Ignacy Kurek, Franciszka Siemek-Głuch, Zofia Kurek, Jan Koffer, Andrzej Siemek
Płoki, 1937 r.
ze zbiorów prywatnych, kopia w archiwum Muzeum w Chrzanowie

Ignacy Kurek, Franciszka Siemek-Głuch, Zofia Kurek, Jan Koffer, Andrzej Siemek Płoki, 1937 r. ze zbiorów prywatnych, kopia w archiwum Muzeum w Chrzanowie

STRÓJ OBOWIĄZUJĄCY

Aczkolwiek dobry smak często przesądza sprawę, jak się należy ubrać w danych okolicznościach, jednakże potrzebna jest również dokładna znajomość pewnych utartych prawideł konwenansu.

Przy różnorodności strojów kobiecych i większej skali zróżniczkowania mniej razi niedostosowany do okoliczności strój kobiecy, niż nieodpowiedni ubiór męski. Kobieta, która posiada suknię balową, wie, że nie należy jej wkładać na wizytę, przeciwnie, nie pójdzie w kost jurnie spacerowym na bal. Potrzebuje też tylko troszkę subtelności, aby wyczuć, kiedy należy się ubrać jasno, kiedy ciemno, w jakich wypadkach skromniej lub znowu strojniej. W każdym razie, bywając w towarzystwie mężczyzny, powinna dbać o to, by nie odbijać od niego rodzajem stroju, nie włożyć, np., balowej sukni, gdy mężczyźni układają pomiędzy sobą, że mają się gdzieś zajść w marynarkach.

Ubiór panów jest ściśle określony, a przeto należy dokładnie wiedzieć, jak go dostosować do okoliczności.

Frak z białą kamizelką i białym krawatem wkłada się na wystawne obiady, bale, rauty, do teatru do pierwszych rzędów lub lóż. Zasadniczo fraka nie wkłada się przed godziną 6-tą wiecz., bywają jednak rzadkie przypadki używania go w godzinach rannych na uroczystości bardzo oficjalne, ale tylko wówczas, gdy to zostało specjalnie przepisane i podkreślone w ceremoniale danej uroczystości. W dzień zastępuje go żakiet lub surdut.

Smoking z czarną kamizelką wkłada się na skromniejszy obiad lub wieczorek, do teatru, na wieczorny dancing. Kamizelka kolorowa jest dopuszczalna na nie oficjalnych skromniejszych przyjęciach w dobrze znajomym domu, oraz na restauracyjnej zabawie. Smokinga nigdy i pod żadnym pozorem nie wkłada się przed godziną 6-tą wieczór.

Surduta używa się rano lub w dzień przy bardzo oficjalnych występach: składaniu petycyj, prezentowaniu się osobie urzędowej, pogrzebie, ślubie i bardzo oficjalnej wizycie. Słowem, w każdej takiej okoliczności, gdzie należałoby właściwie być we fraku, a nie można go włożyć z powodu wczesnej pory. Istnieje jeszcze jeden wypadek, kiedy mężczyzna musi nałożyć surdut (w ostateczności może go zastąpić tylko żakietem, lecz nie marynarką) — to pojedynek. Zarówno stający do pojedynku, jak sekundanci i sędziowie honorowi ubierają się w czarne surduty.

Żakiet jest strojem wizytowym oficjalnym, wkłada się go również przy okazjach, wymienionych wyżej dla surduta, o ile się tego ostatniego nie posiada.

Modna obecnie czarna marynarka z pasiastymi spodniami jest mniej etykietalnym strojem wizytowym, można ją również włożyć na dancing dzienny, a nawet na skromny wieczorny, do teatru i t. p.

Do teatru i restauracji można pójść też w codziennym ubraniu ciemnem, w lecie nieco jaśniejszym. Jednak w tych wypadkach nie kładzie się miękkiego kolorowego kołnierzyka, tylko biały sztywny. Tak samo zwyczaj każe ubierać się w sztywny biały kołnierzyk na wszelkie wizyty, nawet mniej ceremonialne, to jest oddawane w codziennym stroju.

Do teatru, na wizytę ani wieczorem do restauracji nie chodzi się w białym obuwiu, ani tym bardziej w koszuli bez marynarki. Ten rodzaj ubrania nie pasuje również do tańca.

Przy świeżej żałobie gentleman nosi czarne kolory. O ile sobie nie może sprawić czarnego stroju, poprzestaje na ciemnym garniturze i białych koszulach. Na jasnym letnim garniturze nosi żałobną opaskę na lewym ramieniu. Takaż sama opaska przypięta jest na rękawie od paltota. Na cylindrze pokrywa się zwykłą wstążkę szeroką żałobną opaską.

Żałoba po rodzicach, dzieciach i małżonkach wymaga krepy przy sukni i welonu bądź z krepy, bądź z lżejszego i praktyczniejszego woalu. Ten rodzaj stroju nosi się od 3 mies. do pół roku, w czasie których nie wypada uczęszczać na większe zebrania, do teatrów, do restauracyj w porze, gdy się ludzie zbierają dla zabawy. Ogółem ciężka, przepisowa żałoba trwa rok i sześć tygodni, w ostatnich miesiącach kobieta może nosić ubranie w kolorze czarno-szarym lub białym. Jeśli okres grubej żałoby przypada w czasie upałów, białe suknie o skromnym kroju są dozwolone. Żałoba lżejsza po dalszych krewnych trwa od 6 tyg. do pół roku. Przy czarnej żałobnej sukni, tym bardziej obszytej krepą, nie nosi się klejnotów ani jasnych pończoch.

Idąc na pogrzeb lub obchód żałobny, kładzie się ciemne, najlepiej czarne palto, ciemny kapelusz, czarny krawat przy białym kołnierzyku i czarne obuwie. Tę samą formę należy zachowywać, gdy się przychodzi do domu, świeżo pogrążonego w żałobie; o ile się nie ma czarnego stroju; należy przynajmniej unikać jasnych barw i wesołych tonów.

Wskazówki powyższe stosują się również do kobiet, które nie powinny iść na pogrzeb w czerwonym kapeluszu ani odwiedzać domu żałoby w strojnej jasnej sukni.

Zasady i nakazy dobrego wychowania, oprac. Maria Vauban, Michał Kurcewicz, Warszawa 1928, s. 17-26, s. 130-132.

[zdjęcie wyróżniające: Fotografia rodzinna Olszowskich i Bytomskich: siedzą Rozalia Olszowska (Bibrzycka), Maria Olszowska, Andrzej Bytomski i Karolina Bytomska (Olszowska); stoją Franciszek Olszowski (mąż Marii) i (?) Bytomski mąż Karoli, miejsce nieznane, przed 1910 r., ze zbiorów prywatnych, kopia w archiwum Muzeum w Chrzanowie

Najnowsze wirtualne przewodniki

Filtruj:
Archiwa
Kategorie