Mobilizacja do wojska podczas I wojny światowej

"Z muzealnego sztambucha"

Szacuje się, że w armiach państw zaborczych przed wojną mogło służyć ok. 300 tys. Polaków. Przed 1914 r. na terenie powiatu chrzanowskiego działały komisje mobilizacyjne, które prowadziły pobór do wojska austriackiego. W tym czasie żołnierze z regionu odbywali służbę w Krakowie lub Przemyślu. Armia austriacka w każdym roku powoływała na ćwiczenia polowe rezerwistów, które odbywały się na obszarze położonym między Chrzanowem a Jaworznem.

 

[Biuro werbunkowe Legionów Polskich na dziedzińcu Pałacu Spiskiego w Krakowie, Kraków, sierpień 1914 r., ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego w Warszawie, sygn. 1-H-162-2 źródło: domena publiczna]

Opis przebiegu mobilizacji do armii austriackiej w Chrzanowie znajdujemy we wspomnieniach Tadeusza Spissa, który jako urzędnik starostwa był odpowiedzialny za jej organizację. Cały proces rozłożono na kilkadziesiąt dni, podczas których formowały się poszczególne oddziały. Za każdym razem na wyznaczonych miejscach zbierali się ludzie, wozy, konie, nadchodził pociągiem potrzebny sprzęt it.p. z czego formowano oddziały, gdzie z pod ziemi wyrastali dowódcy i wszystko rozwijało się według z góry nakreślonego planu. Jak zanotował T. Spiss liczba ochotników, chcących walczyć z Rosjanami przekroczyła szacunki dowództwa armii.

[Biuro werbunkowe Legionów Polskich w Krakowie – warta strzelecka przed bramą biura, Kraków, sierpień 1914 r., ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego w Warszawie, sygn. 1-H-162-1 źródło: domena publiczna]

Już 20.07.1914 r. z Sierszy wyruszyła do Krakowa grupa 33 osób pod dowództwem Stanisława Kuzieli. Po utworzeniu Legionów ochotnicy otrzymali przydział do 8 kompanii 2 pułku piechoty legionowej. W składzie II Brygady zwanej Karpacką walczyli później na Bukowinie i w Besarabii.

Natomiast oficjalnym werbunkiem do Legionów Polskich w powiecie chrzanowskim zajmowała się Sekcja Wojskowa Powiatowego Komitetu Narodowego. Do jej zadań należało wyekwipowanie legionistów przed ich wymarszem w dalszą drogę.

Pierwsze oddziały młodych mieszkańców powiatu wyruszyły do Krakowa na początku września 1914 r. Na apel werbunkowy odpowiedziało wówczas 538 ochotników. Szkolono ich w obozach w Chrzanowie, Sierszy, Krzeszowicach, Jaworznie i Szczakowej. Po wstrzymaniu rekrutacji i zaprzestaniu oficjalnej rejestracji, ochotników wysyłano do Wadowic, a stamtąd do Oświęcimia. Według szacunków PKN z terenu powiatu chrzanowskiego do walki w Legionach Polskich przyłączyło się ponad 600 młodych ludzi. T. Spiss opisał wymarsz ochotników z Chrzanowa następującymi słowami: W Krakowie organizują się legiony. Młodzież ściąga ze wszystkich stron. U nas w Chrzanowie tworzy się oddział strzelecki i oznaczony jest termin wymarszu. Wszyscy idziemy ich pożegnać. Mimo ściskającego się serca wobec świadomości, że młodzież ta idzie w ogień karabinów maszynowych, panuje wielkie podniecenie, bo to przecie organizacje wojskowe polskie, których nasze pokolenie już nie znało. Widok tego jednak, cośmy zobaczyli przeraził nas. Oddział obejmuje ze 200 osób, przeważnie niedorostków, rzadko kiedy dojrzałego mężczyznę, to wszystko, nie ubrane, nie obute, tak wychodzi się w mieście na ulicę w piękny letni dzień, bez broni i jakiegokolwiek ekwipunku wojskowego. Na widok ten, wobec świadomości co się stało z pułkami, które się tu formowały i poszły na front, aby więcej nie wrócić, rozpacz porywa, a odmawiać, perswadować nie można. Czy Austria da mundury, czy da broń? Mnie się przypominają obrazy z powstania z r. 1863, według opowiadań ojca, widzę te same oddziały bez ekwipunku wojskowego. Każdy z nas leci do domu, wynosi co się da, co może przydać się w polu czy buty mocne, czy kurtki, czy broń jaka. Inni znoszą prowianty. I oddział taki odmaszerowuje. Robi się pusto i strasznie.

 

[Oddziały Strzelców w „Oleandrach” w Krakowie, Kraków, sierpień 1914 r., ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego w Warszawie, sygn. 1-H-156-2, źródło: domena publiczna]

 

oprac. Luiza Trybuś


Filtruj:
Archiwa
Kategorie